niedziela, 21 lutego 2016

To dla Takich chwil...

Kolejna długa przerwa na blogu, ale to już normalne. Tak naprawdę to nie działo się nic takiego, o czym można by było tu napisać. Miałam ferie, minęły szybko i leniwie, chodzę już dwa tygodnie do szkoły, jakoś daję sobie radę, chociaż tęsknię za dniami wolnymi i tak naprawdę odliczam tylko dni do Wielkanocy, a następnie wakacji. Szczerze, nie mogę się doczekać. Liceum jest męczące, w gimnazjum raz na jakiś czas miałam większą partię materiału do opanowania, a tutaj codziennie jest coś do ogarnięcia. No niestety, pocieszać można się tylko tym, że później będzie jeszcze gorzej. (chociaż kto wie czy to jakieś pocieszenie?)


14 luty - wszyscy dobrze wiedzą co to za dzień. Przez minione lata nie miałam z kim obchodzić tego "święta", ale w tym roku spędziłam ten dzień ze swoim chłopakiem, nad jeziorem. Tak naprawdę to każda chwila z nim jest wyjątkowa, więc Walentynki to tylko kolejna taka okazja do spędzenia miło czasu i oczywiście - razem. Walentynki były o tyle wyjątkowe, bo w końcu ruszyliśmy swoje zacne cztery litery i gdzieś się wybraliśmy. Jesteśmy takimi leniami, że ciągle siedzimy w domu, hah.


Dziś mam dzień robienia czegoś pożytecznego, więc żegnam się z Wami i wracam do lektury książki. Miłego dnia. Do bliżej nieokreślonego. 

ASK-snapchat: k4kas